niedziela, 26 stycznia 2014

Techniki UX: business model canvas

Ostatnio z nieco innej perspektywy oglądam sferę biznesu – dzięki temu mam wrażenie, że czuję i rozumiem ją lepiej. Jak to się natomiast ma do projektowania? W tym miejscu natychmiast przychodzi mi na myśl kolejna technika UX –  business model canvas (szablon modelu biznesowego). Jest może mniej „artystyczna” niż pozostałe, ale w związku z tym, że zapożyczono ją z technik zarządzania strategicznego, przynosi bardzo wymierne korzyści.



Technika ta pozwala zarządzać istniejącymi lub pomaga tworzyć nowe projekty. Dzięki bliższemu przyjrzeniu się celowi biznesowemu klienta, umożliwia też łatwiejsze dostosowanie działalności firmy do jego potrzeb.

Jak to wygląda w praktyce? Rzecz polega na zbadaniu kilku aspektów naszej działalności i sprowadza się do samodzielnego lub grupowego wypełnienia tabeli, która uwzględnia:
- propozycja wartości – jaką wartość generujemy? jakie problemy rozwiązujemy i jakie potrzeby zaspokajamy?
- kluczowi partnerzy – jakich mamy partnerów i dostawców? jakich zasobów od nich potrzebujemy i jakie działania wykonują?
- segmentacja kluczowych klientów – kim są? dla kogo tworzymy? czy jest to rynek niszowy, masowy, zdywersyfikowany, czy segmentowy?
- kanały dystrybucji – które są najbardziej ekonomiczne, najbardziej efektywne? czy są ze sobą zintegrowane?
- relacje z klientami – jakich relacji oczekują klienci i poszczególne segmenty?
- strumienie przychodów – ile klienci są w stanie płacić za produkt? ile płacą obecnie i jak chcieliby płacić?
- kluczowe działania – jakich działań wymaga propozycja wartości? jakich działań potrzebują kanały dystrybucji, relacje z klientami i strumienie przychodów?
- kluczowe zasoby – jakich zasobów wymaga projekt, poszczególne kanały dystrybucji, relacje z klientami i strumienie przychodów?
- struktura kosztów – jakie koszty generuje model biznesowy? które zasoby i które działania kosztują najwięcej?


Technika ta przydaje się także podczas tworzenia biznesplanu, chętnie odwołują się do niej również start-upy w rozmowach z inwestorami. Pomaga budować model biznesowy, uzmysławia zarówno samym twórcom projektu, jak i wszystkim uczestnikom procesu decyzyjnego, skąd biorą się sukcesy i jakich nakładów wymagają. Business model canvas jest na tyle elastyczna, że może być używana do opisywania inicjatyw z różnych branż. Należy jednak pamiętać, że taki model to jedynie statyczny wycinek biznesowej rzeczywistości, nie uwzględniający feedbacków, który należy dość często uaktualniać, by funkcjonował poprawnie. To dość poważne minusy.


Do stworzenia business model canvas można posłużyć szablonem wydrukowanym na dużej kartce papieru, ale można też skorzystać z wirtualnych narzędzi, takich jak Canvanizer lub Strategyzer.


Koniecznie zobaczcie też filmik jak samodzielnie „rysować” business model canvas: 

czwartek, 16 stycznia 2014

Projektowanie z dala od komputera, czyli kolorowe techniki UX

Tym razem troszkę z innej strony. Wczoraj bowiem miałam przyjemność wziąć udział (i zabrać głos) w spotkaniu szczecińskich Geek GirlsCarrots. O czym mogłam mówić, jeśli nie o UX? W związku z tym, że temat jest dość abstrakcyjny, nawet dla wielu osób zajmujących na co dzień się branżą IT, wybrałam jedno z lżejszych zagadnień, czyli „papierowe” i kolorowe techniki, które praktykować można bez włączania komputera.


Opowiedziałam o fenomenie filozofii user experience design, którą właściwie można traktować bardziej jak strategię niż technologię. Ze względu na ograniczenie czasowe, do prezentacji wybrałam zaledwie 4 metody: design studio, sketchboard, card sorting i paper prototyping.


Podobały mi się strasznie powiększające się oczy słuchaczy, którym ktoś (notabene ja) implikował, że zabawa kolorowymi karteczkami i kredkami może poprawić efektywność projektowania. To może faktycznie wydać się dziwne, że w czasach, kiedy panuje powszechne przekonanie, że nie ma nic lepszego niż wszelkiego rodzaju komputerowe techniki, czy analizy, UX-owcy proponują powrót do starych i to w dodatku dość dziecinnych metod. Najważniejsze jednak, że to działa. Popatrzcie, posłuchajcie.

niedziela, 12 stycznia 2014

Techniki UX: experience journey

Technika experience journey (zwana też czasem experience map) to holistyczne i uogólnione podejście do mentalnego modelu korzystania z usług. Zakłada, że każdy z nas ma już jakieś doświadczenia w rozwiązywaniu problemów czy korzystaniu z danych rozwiązań. Są dobre, złe lub neutralne, „tabula rasa”, czyli kompletny brak doświadczeń lub niewiedza to już niezwykle rzadkie zjawisko. Całe zadanie jest narzędziem service design i polega na wizualizacji wszystkich doświadczeń i emocji w oparciu o punkt widzenia odbiorców, interakcje i tzw. touchpointy, czyli miejsca kontaktu użytkownika z projektowaną usługą (może to być np. bankomat, aplikacja na stronie www, e-mali lub urządzenie mobilne).


Wyróżnia się przy tym dwie bardzo podobne metody wizualizacji:

customer JOURNEY map
Krok po kroku pokazuje wszystkie etapy, jakie użytkownik musi przejść w trakcie korzystania z usługi i odwzorowuje jego emocje. Analizuje doświadczenia użytkownika w procesie jej realizacji. Wizualizacja opiera się na przedstawieniu „podróży” i doświadczeń przez touchpointy tej konkretnej usługi lub aplikacji.


 customer EXPERIENCE map
Jest bardziej holistycznym podejściem do analizy obcowania użytkownika z serwisem. Także opiera się na generalizowanych doświadczeniach użytkownika i miejscach, które potencjalnie mogą sprawiać mu trudność lub być uciążliwe, jednak może obejmować touchpointy wielu usług i innych journey map. W pewnym stopniu służy więc również analizie konkurencji.


Nie istnieje uniwersalny przepis na idealną mapę – można ją wykonać ręcznie na dużej kartce papieru, użyć kolorowych post-itów lub skorzystać z programu graficznego, wszystko zależy od konkretnego przypadku i naszej fantazji. Najważniejsze jednak, by zadbać o umieszczenie na niej jak największej ilości szczegółów i uwzględnić wszystkie kanały dystrybucji (to, czy usługa jest jedno- czy wielokanałowa).


Dlaczego warto mapować doświadczenia użytkowników? Stworzenie takiej mapy wymaga gruntownego przeglądu działalności i analizy czynników, o których często nie myśli się na co dzień. To oczywiście poprawia efektywność projektowania, pozwala lepiej zrozumieć problem i skupić pracę na rozwiązywaniu tych najbardziej kluczowych kwestii oraz sprawić, że klienci dostaną dokładnie to, czego potrzebują i… będą bardziej zadowoleni. Na dłuższą metę to także sposób na ustalenie priorytetów rozwojowych i zaprogramowanie równomiernego rozwoju biznesu, a także – i to chyba jest marzeniem każdego designera - projektowanie nowych doświadczeń użytkowników


czwartek, 2 stycznia 2014

Techniki UX: sketchboard

Ta technika to kolejny pretekst, by akt tworzenia i projektowania na chwilę odsunąć od komputera. Najważniejszy jej element to duży kawałek papieru (około 2 – 3 metry) i możliwość przyczepienia go do ściany. Resztą akcesoriów może być wszystko, co mamy pod ręką – od kolorowych post-itów, karteczek, taśmy klejącej, markerów, na „czarno-białych” długopisach i ołówkach kończąc. Za ich pomocą wszelkie pomysły i alternatywy należy przenieść na papier. Całość warto konstruować w taki sposób, by pozycję poszczególnych elementów dało się swobodnie zmieniać, a w razie potrzeby cały sketchboard zdjąć ze ściany i przenieść do innego pokoju.


Taka z pozoru radosna i niezobowiązująca twórczość pozwala przede wszystkim na uporządkowanie i zebranie informacji w jednym miejscu, generuje sporo pomysłów i inspiracji w krótkim czasie, a przy okazji daje możliwość sprawdzenia i oceny istniejących koncepcji nawet przez nie-techniczną część teamu. Zatem analogowe techniki low-fi (niskiej wierności), takie jak ta, sprawdzają się szczególnie przed rozpoczęciem tworzenia prototypu. Istotne jest również, aby budowanie struktury projektu zacząć od samego początku, uwzględniając jednak elastyczność i możliwość wprowadzania zmian.


Dzięki powstającym szkicom makiet, nanoszonym na sketchboard komentarzom i notatkom oraz dyskusjom prowadzonym nad nimi, technika ta daje możliwość lepszego zrozumienia, uchwycenia kontekstu projektu i wypracowania najlepszej koncepcji.