sobota, 3 maja 2014

Brain usability

Po dłuższej przerwie powracam z nowymi pomysłami i teoriami. Dziś na rozgrzewkę, pół żartem, pół serio, o użyteczności mózgu. Skąd taki pomysł? Otóż wystarczy spojrzeć na mózg jak na… wirtualną maszynę, by odkryć zupełnie nowe płaszczyzny jego działania i możliwość programowania.


W tym momencie warto odwołać się do mitu mówiącego o tym, że bardzo przeciętny człowiek używa zaledwie 3 – 6% swojego mózgu. Osoby, którym udaje się wykrzesać 10 – 12% uznawane są za geniuszy. W rzeczywistości nie chodzi „fizyczne” poruszanie szarych komórek (bowiem badania dowodzą, że większość mózgu aktywna jest przez cały czas, dodatkowo nie znaleziono z obszarów regionów, które po uszkodzeniu nie prowadzą do utraty jakichś zdolności, czy płynności myślenia), chodzi raczej o jego wydajność pracy i efektywność. Choć mózg to nie mięsień, praca nad jego kondycją przypomina trochę pracę nad idealną sylwetką. Dieta, ćwiczenia, pielęgnacja to podstawa dla ciała, a co dla mózgu?

Z pewnością multitasking. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, mózg lubi działać równocześnie na wielu poziomach. Dlatego łatwiej jest zapamiętać liczby, którym przypisze się kolor lub jakąś niematematyczną cechę – na takiej bazie opartych jest wiele skutecznych mnemotechnik. Niektóre osoby (złośliwi mówią, że są to przede wszystkim kobiety – wyjaśnienie znajdziecie w filmiku ze skeczem) są w stanie bardzo efektywnie i skutecznie rozwiązywać kilka zadań czy problemów na raz.


Wszystko oczywiście można wyćwiczyć. Łączenie faktów, różnych dziedzin nauki, czy pozornie niezwiązanych przypadków to jak do tej pory domena ludzkiego mózgu – żaden komputer nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Dlatego więc ograniczanie się do jednej specjalności, czy wąskiej ścieżki zawodowej najzwyczajniej nie wpływa korzystnie na wydajność mózgu. Być może to właśnie leży gdzieś u podłoża tzw. wypalenia zawodowego – zbyt mało bodźców i rutyna sprawiają, że mózg działa mniej efektywnie i mniej „entuzjastycznie”, a praca się nudzi, męczy i przestaje sprawiać przyjemność.

Wielozadaniowość skutecznie stymuluje pracę mózgu również, gdy odbywa się na poziomie bardziej fizycznym. Z pewnością każdy z Was pamięta dziwne ćwiczenie z wczesnych lat szkolnych: lewa ręka głaszcze po brzuchu, prawa klepie po głowie i zmiana. Banał, może dziwactwo? W brew pozorom to dobre ćwiczenie synchronizujące obie półkule, w sam raz na intelektualną pobudkę. Ciekawostką jest także fakt, że pozycja spania wpływać może na pojawiające się sny:


Podobnie sprawa wygląda z łączeniem ćwiczeń fizycznych i umysłowych. Tu szkoły są różne. Podczas uprawiania sportu można koncentrować się na poszczególnych partiach ciała, tak by pracowały jak najefektywniej (trochę jak komputer w aucie) lub… rozwiązywać jakieś zadanie, projektować w myślach interfejs, programować, czy planować budżet na kolejny rok. Wbrew pozorom jest to relaks zarówno dla ciała, jak i dla umysłu. Mówiąc o odpoczynku, koniecznie trzeba zaznaczyć, że mózg (i ciało) potrzebuje snu:


Na zakończenie jeszcze dwie ciekawe aplikacje, które fascynują wszystkich i dają pewien obraz nieco zagadkowego działania mózgu:

- swój wiek umysłowy sprawdzisz TUTAJ
- która półkula mózgu jest u Ciebie dominująca sprawdzisz TUTAJ 

Czyżby wyniki były zaskakujące? Ludzki mózg to skomplikowane urządzenie, którego działanie można nieco „podrasować”. Tobie, jako głównemu użytkownikowi, powinno zależeć na wyciągnięciu z niego maksimum użyteczności i zaprogramowania go ta, by pracowało się z nim jak najlepiej. Zatem powodzenia w budowaniu swoich 12% efektywności mózgu.